...

O mnie

Coaching Naturalne Rozmowy Coach Ela Matuszczyk

Coach Ela Matuszczyk

Pamiętam, gdy jako mała dziewczynka oglądałam po raz pierwszy film „Kogel-mogel” to popłakałam się na końcu, bo tytułowa bohaterka Kasia zaszła w ciąże i nie poszła na studia, a to było przecież jej wielkie marzenie. Pomimo tego, że od tego momentu minęło pewnie 30 lat to tak mi zostało! Bunt pozostał we mnie do dzisiaj, dlaczego jako mamy tak często rezygnujemy z naszych marzeń? Czasem nawet nie musimy, ale po prostu spychamy swoje marzenia na drugi plan. Idąc w zgodzie ze swoimi marzeniami chcę zmieniać otaczający mnie świat, na ile jest to w mojej mocy. Chcę pomagać innym mamom realizować swoje marzenia w swoim tempie.

Długa droga do celu…

Pierwszy raz z zagadnieniem samorozwoju i potęgi ludzkiego umysłu spotkałam się mając chyba z 15 lat, kiedy koleżanka pożyczyła mi książkę „Potęga podświadomości”. To było jak objawienie. Jednak moja droga do miejsca, w którym teraz jestem była dosyć skomplikowana, zawiła, momentami trudna, ale na pewno ciekawa. Pracowałam w różnych zawodach na różnych stanowiskach i w różnych krajach. Na pewno we wszystkim co robiłam chciałam pomagać innym i zmieniać ich życie na lepsze. Długo szukałam swojego miejsca. Po pierwsze myślę, że tak miało być, ponieważ dzięki bogatemu doświadczeniu łatwiej mi zrozumieć innych. Ela z dzisiaj nie ocenia nikogo, bo wie, że za każdym człowiekiem za każdym jego czynem stoi inna historia, inne doświadczenia, inne odczucia. Wiem, że nawet udzielając komuś dobrej rady można go skrzywdzić, bo czyż rozwiązanie dobre dla mnie jest na pewno dobre dla Ciebie?

Myślę, że podejmując moje życiowe wybory szukałam trochę po omacku, łatwiej było mi powiedzieć, czego nie chcę niż jasno przed sobą określić czego naprawdę pragnę.

Pierwszy raz zostałam mamą, mając 25 lat i była to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mnie w życiu spotkały. Momentalnie zaczęłam wszystko ustawiać pod syna. Studiowałam i pracowałam, ale wszystko musiało, być perfekcyjnie: ugotowane, posprzątane, przygotowane. Pamiętam, jak uczyłam się nocami, bo w dzień najważniejszy był czas poświęcony dziecku. Z jednej strony super z drugiej pojawia się pytanie, po co to wszystko. O ile wspólnie spędzony czas jest bezcenny o tyle lekki bałagan, czy szybki obiad jeszcze chyba nikogo nie zabiły. Jednak bardzo głęboko miałam wpojone, że muszę być idealną mamą, żoną, córką, siostrą itd. Wciąż szukałam aprobaty na zewnątrz. Może nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale gdzieś z tyłu głowy pracowała stara polska sentencja „ Co ludzie powiedzą?”.

Czas mijał nieubłaganie na świecie pojawił się mój drugi syn. Coraz trudniej było utrzymać „idealny świat„ wokół siebie, jednak nie rezygnowałam. Jeszcze będąc z nim w ciąży zapisałam się na kurs angielskiego i tu wielki ukłon dla mojej mamy, która  zostawała z chłopcami. Ten kurs był dla mnie jak oddech po długim nurkowaniu, dzięki niemu przetrwałam. Często bywałam z synami sama. Starszy syn miał wtedy 5 lat i był bardzo absorbującym pięciolatkiem, a młodszy nienawidził spania, zresztą do 5 roku życia potrafił budzić się po 5 razy jednej nocy. Oczywiście ten pierwszy okres był pełen chorób, płaczów i typowego kołowrotka związanego z pojawieniem się niemowlaka w domu. Ciężko było się w tym odnaleźć, po wcześniejszym aktywnym życiu, z dnia na dzień zaszyć się samej w domu z dwójką małych dzieci. Ten kurs angielskiego był dla mnie takim światełkiem, mobilizacją trzeba się pouczyć, zrobić zadanie i najważniejsze wyjść z domu SAMEJ. Myślę, że każda mama potrzebuje czegoś takiego, czegoś co ją nakręca, daje wiatr w żagle i pozwala, chociaż na chwilę pobyć kimś innym niż tylko mamą.

Dzieciaki podrosły i kolejnym krokiem w mojej karierze zawodowej było otwarcie własnej firmy projektowo-ogrodniczej. Oczywiście w zamyśle wszystko wyglądało pięknie. Własna działalność, czas podzielony pomiędzy rodzinę i pracę. Jeżeli jednak człowiek nie umie zadbać o siebie i stawiać granic, to szybko codzienność zaczyna rządzić nami. Praca po 14 godzi dziennie, robienie projektów nocami i szarpanie się
z życiem, tak wyglądała moja codzienność aż doszłam do ściany. Zadałam sobie, któregoś dnia pytanie, co będzie jeżeli za 10 lat będę w tym samym punkcie, odpowiedź była prosta „ to ja nie chcę żyć”. To mnie otrzeźwiło, oczywiście to nie była łatwa ani prosta droga, po całym życiu postępowania zgodnie
z oczekiwaniami innych. Odnaleźć siebie, sprawdzić, co jest naprawdę moje i czego chcę dla siebie. Poszukując siebie trafiłam na coaching, najpierw jako klient, potem jako uczeń, a ostatecznie  jako coach.

 Na Wszechnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego ukończyłam szkołę coachingu The Art. &Science of Coaching. Odnowiłam swoją wiedzę jako mediator, podchodząc kolejny raz do certyfikacji. Jestem członkiem ICF międzynarodowego stowarzyszenia zrzeszającego coachów z całego świata. Uczestniczyłam w szkoleniu RTZ, terapii schematów, coachingu kryzysowego, odporności psychicznej. I ciągle mi mało, ponieważ nareszcie robię to, co kocham. Obecnie działam jako coach i w swojej pracy postanowiłam skupić się na niezwykłych osobach – mamach. W programie mama nie całkiem sama pomagam im realizować swoje marzenia.  Jednak najważniejsze co zmieniłam w swoim życiu to to, że radość czerpię z dnia dzisiejszego. Wszak jutro może nigdy nie nadejść. W każdym dniu staram się zrobić coś dla siebie, kocham małe rzeczy: spacery z rodziną i psem, wycieczkę rowerową, wspólny wypad na basen, to, że nastoletni syn ma ochotę opowiadać co u niego. Uwielbiam przyrodę, podróże, jedzenie po prostu uwielbiam życie.

Jestem bardzo wdzięczna, że na mojej drodze towarzyszą mi tak wspaniali ludzie, jak moi niezwykli synowie, wspaniały mąż, najlepsze przyjaciółki, doskonali coachowie i wielu innych cudownych ludzi.

Dzięki nim wciąż się rozwijam, przełamuję swoje ograniczenia, pracuje nad sobą i akceptuję rzeczy, na które nie mam wpływu.

Moje kwalifikacje

Coaching Naturalne Rozmowy Coach Ela Matuszczyk

Test odporności psychicznej

Sprawdź swoją odporność psychiczną
i zobacz jak jej poziom wpływa na twoje życie.

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.