Jako dzieci potrzebujemy akceptacji i miłości. Wciąż uczymy się prawd o świecie i o sobie samym. Ja, czyli kto, jaka jestem, co potrafię?
To naturalne, że w dzieciństwie tak ważne jest dla nas to, jak postrzegają nas nasi bliscy.
Przecież to nasi opiekunowie wiedzą jak funkcjonuje świat, są naszymi bohaterami, nauczycielami, dlatego chłoniemy jak gąbka wypowiadane przez nich prawdy. Niestety te prawdy nie zawsze są obiektywne. Na szczęście w dzisiejszych czasach postrzeganie dzieci i ich traktowanie bardzo się zmieniło. Sposoby wychowania dzieci trzydzieści czy czterdzieści lat temu były inne. Niestety przemoc fizyczna i psychiczna była na porządku dziennym. I o ile rany fizyczne się zagoiły o tyle wypowiedziane bez zastanowienia słowa, przezwiska, określenia na zawsze pozostały z niektórymi z nas.
Słowa mają tak wielką moc, bo kreują nasz świat, tworzą naszą rzeczywistość. I tak nadane nam 30 lat temu określenie wciąż nam ciąży. Zdolna, wspaniała kobieta z osiągnięciami wciąż boi się, że wszyscy dowiedzą się, jaka „jest głupia”. Obiektywnie ma przed sobą ogromne możliwości, wielki potencjał. Niestety mimo jej starań niewiele się nie zmienia. Wciąż powracają podobne sytuacje, coś hamuje jej działania. Czasem pojawia się notoryczne odwlekanie, czasem taka osoba nie podejmuje wyzwań, jest wycofana. Dzieje się tak dlatego, że nadana etykietka nie tylko pozostaje w nas, ale staje się naszym głosem.
Same zaczynamy o sobie myśleć, że jesteśmy jakieś.
Czy to znacie?
Nasza Kasia to taki…
– głuptasek,
– kłamczuszek,
– leniuszek,
– można rozwijać dowolnie.
I coś, co może nawet początkowo miało formę żartu, staje się naszą etykietką. Nikt w rodzinie się nie dziwi, że u Kasi panuje bałagan w końcu Kasia to leniuszek.
Ba nawet Kasia się nie temu nie dziwi. „Nie chce mi się sprzątać, ale mama mówi, że jestem leniuszkiem, więc nie muszę”. „Leniuszki tak mają”.
Tak więc nadana etykieta sprawia, że
– jest samospełniającą się przepowiednią,
– bardziej dostrzega się zachowania ją potwierdzające „U Kasi jak zwykle panuje bałagan, ale czego można się spodziewać po takim leniu”,
– rzutuje na postrzeganie siebie w przyszłości „Nie udało mi się skończyć projektu (byłam bardzo chora- niezależna ode mnie okoliczność), bo jestem leniwa.” Jestem do niczego”
– nadanie komuś negatywnej etykiety może prowadzić do wrogości „Janek jest głupi. Nie lubię głupich ludzi”,
– utrudnia porozumienie „Ten matoł się nigdy tego nie nauczy”.
Dlaczego nawet dobre etykiety są złe?
A co, jeżeli przyprawiona komuś łatka jest dobra, fajna, pozytywna?
Jeżeli rodzice mówią do dziecka : „jesteś genialny”, „Tobie wszystko się udaje” to w dziecku może pojawić się strach, a co, jeśli tym razem mi się nie uda, co jeśli dowiedzą się, jaki, jaka naprawdę jestem?
Nikt nie jest swoim zachowaniem. Nie utożsamiajmy ludzi z ich postępowaniem. Nie zawsze jesteśmy w stanie w 100% skoncentrować się na jakimś działaniu. Czasem robimy coś na szybko, bez głębszego namysłu. Chyba nawet mądrym ludziom zdarza się zachować głupio, podjąć złą decyzję, zapomnieć o czymś?
Nie przypinaj łatek swoim dzieciom wszystkie są wspaniałe i uczą się życia, to że raz im coś nie wyszło, nie znaczy, że się tego nie nauczą. Zapytaj siebie, dlaczego dane zachowanie dziecka tak bardzo Ci przeszkadza? Porozmawiaj o swoich uczuciach
z dzieckiem np.:” Kiedy w twoim pokoju panuje bałagan, czuje się niekomfortowo. Porządek daje mi bezpieczeństwo”.
Jeżeli natomiast etykiety utrudniają Twoje życie, to zawsze możesz to zmienić. Nierodzimy się i nie umieramy wciąż tacy sami. Nasze życie to ciągła nauka, ciągła zmiana. Jeżeli chcemy zmienić swoje ciało to podejmujemy się ćwiczeń fizycznych. Oczywiście jeden trening nie wystarczy, ale jeżeli będziemy konsekwentnie ćwiczyć, to zmiany będą nieuniknione. To samo dotyczy naszej psychiki. Jeżeli jest coś, co przeszkadza Ci dobrze żyć, realizować swoje marzenia to popracuj nad tym. Może na początku będzie trudno zerwać etykietkę, ale uwierz mi jest to możliwe.
Poniżej przedstawiam w skrócie to, co pomaga moim klientkom. Zobacz, czy jest to pomocne również, dla Ciebie? A może masz swoje sposoby jak radzić sobie z niechcianymi etykietami? Chętnie o tym porozmawiam.
- Zauważ te myśli, kiedy się pojawiają? W jakich sytuacjach?
- Czyje są. Oddziel ten głos od siebie. Czyje to są słowa? Kto tak do mnie mówił?
- Pamiętaj te słowa mówią dużo o wypowiadającej je osobie, nie o Tobie!
Czego się bała? Przed, czym mnie chciała ochronić? Jakie miała ograniczenia?
- Stwórz nową pomocną myśl na swój temat. W sytuacjach potencjalnie stresogennych, kiedy pojawiała się niekorzystna myśl np. „jestem głupia” zacznij powtarzać jak mantrę stworzoną przez siebie pozytywną formułkę np.
To nie o mnie ja jestem…( jaka?) doskonale potrafię…(co robić?) w sytuacji…… (jakiej konkretnie) świetnie sobie poradziłam!
Powodzenia

